foto: Flickr.com
foto: Flickr.com

Ostatnio nasiliły się oszczercze prowokacje świata, który z uporem maniaka pisze o „polskich obozach” czy „polskich komorach”. Ludzie szerzący te kłamstwa, mogą mieć w takich działaniach swój konkretny cel.

Robienie z Polaków zwyrodniałych morderców i prześladowców biednych Żydów, nie zaczęło się ani dziś ani miesiąc temu. Trwa od lat, a przyczyny tego są różne. Od kompletnej ignorancji i debilizmu nieuków z „nowoczesnego Zachodu”, przez ośmielenie narracją polskojęzycznych mediów o obowiązku „rozliczenia się z przeszłością” aż po celowe prowokacje. Dotychczas, takie wrzutki pojawiały się raz na jakiś czas. Wokół sprawy robił się szum, kilku odważnych niezależnych Polaków zaprotestowało i zapadała cisza. Do następnego razu.

Tymczasem ostatnio, antypolscy kłamcy jakby dostali amoku. Najpierw wioskowy głupek z FBI robiący z Polaków wspólników Hitlera, później żydowska gazeta pisząca o „polskich komorach gazowych” a teraz niemiecki dziennik perorujący o „polskich obozach koncentracyjnych”. W międzyczasie wyszedł też skandal z grą firmy Mattel, w której znalazła się „informacja” o „nazistowskiej Polsce”. Rodzi się pytanie, co ich wszystkich tak nagle naszło. W aż taki przypadek, i zbiorowy idiotyzm nie wierzę.

Bardzo prawdopodobnym jest to, że pewien proces zapoczątkowany przez przedstawicieli tego Zachodu, do którego wzdychają zakompleksieni spadkobiercy komuny, właśnie wszedł w decydującą fazę. Proces robienia z Polaków narodu odpowiedzialnego za całe zło tego świata. Największych żydożerców i architektów Holokaustu. Zapyta ktoś, po co to skoro Polska i tak na arenie międzynarodowej nie znaczy zbyt wiele. Odpowiedzi są dwie.

Po pierwsze, próba wywarcia presji na naszym rządzie odnośnie zwrotu „mienia żydowskiego”. Pod młotek miały pójść Lasy Państwowe, ale zrobił się raban, sprawę zarzucono no to rabini się niecierpliwią. Może więc być to odwet na zasadzie, stawiacie się? To zrobimy wam na świecie tak koło pióra, że nikt wam nie poda ręki. Zabulicie, to pomyślimy jak to odkręcić…

Jest też druga możliwość. Nie wyklucza się ona z tą pierwszą, ale napawa mnie większym przerażeniem. Bo jaki cel, mogą mieć światowi Żydzi w tak konsekwentnym upadlaniu Polski? Ano taki, że morderców i nazistów nikt nie będzie żałował w przypadku potencjalnego ataku zbrojnego. Przeciwnie. „Cywilizowany” świat przyklaśnie, mówiąc że tę ciemnotę trzeba wreszcie utemperować posługując się „bratnią pomocą” Moskwy czy Berlina. Trzeba położyć na nich łapy, aby już nigdy nie przyszło im do głowy budować obozów i mordować Żydów. A główni sprawcy, Niemcy? Nie zdziwiłbym się, gdyby występowali w roli głównego moralizatora.

Żadna z przedstawionych przeze mnie wersji, po głębszym zastanowieniu nie wydaje się nieprawdopodobna. Machina propagandowa pracuje pełną parą. My jednak, nie możemy usiąść i czekać na finał. Bo wtedy może być już za późno. Czas ze zdwojoną siłą odpowiedzieć kłamcom. Nie kłamstwem, ale tym czego boją się najbardziej. Prawdą!