Foto: Wikimedia Commons
Foto: Wikimedia Commons

Wczoraj media, w tym również nasz portal informowały o tym że Elżbieta Bieńkowska załatwiła Sławomirowi Nowakowi skompromitowanemu m.in aferą taśmową i zegarkową pracę w Komisji Europejskiej. Sam Nowak zaprzecza i zapowiada pozew przeciwko „Faktowi”, który podał informację jako pierwszy.

Informator dziennika stwierdził, że „w politycznej rodzinie nikt nie zginie”. Była wicepremier Elżbieta Bieńkowska miała załatwić pracę Sławomirowi Nowakowi. Na niskim stanowisku, żeby ukryć go przed ludźmi, ale „z całkiem dobrą pensją” – pisał „Fakt”.

Jarosław Kuźniar z TVN24 postanowił na Twitterze zapytać byłego ministra czy to prawda. Nowak odpowiedział krótko: „Szanowny Panie 🙂 nie, totalna bzdura. Za to pozew będzie prawdziwy” (pisownia oryginalna – przyp.red).

Tak więc w tym momencie mamy słowo przeciw słowu, ale Sławomir Nowak wielokrotnie udowadniał że to co mówi w sposób znaczący rozmija się z faktami. Należy śledzić, czy pozew istotnie wpłynie oraz czy były minister nie pojawia się zbyt często w Brukseli.