Foto: Elekes Andor

– Żeby zbudować zgodę wokół projektu, czasem trzeba się cofnąć, by potem zrobić dwa kroki do przodu – to nie są słowa Prezydenta RP po wczorajszym wecie. To nie są też słowa żadnego jego zwolennika. To słowa minister Rafalskiej, którymi uzasadniała, dlaczego nadal Sejm nie rozpatrzył obywatelskiego projektu w sprawie wolnych od handlu niedziel. No więc o co teraz PiS-owi chodzi? Prezydent wczoraj kierował się ich logiką.

Prezydent RP zgodnie ze swoimi zapowiedziami z kampanii wyborczej podejmuje działania mające na celu zasypywanie plemiennych podziałów wśród Polaków. Ostatnie wydarzenia, zarówno w polskim parlamencie, jak i na ulicach, zmierzały w niezwykle niebezpiecznym kierunku. Kwestia reformy sądownictwa miała być okazją do eskalowania napięć wewnętrznych i ingerencji zagranicy w sprawy polskie, do przedstawiania Polski jako kraju podzielonego i zanarchizowanego, a większość sejmowa poprzez dzianie na skróty jeszcze dawała opozycji pretekst do wywoływania napięć społecznych. Nie ulega wątpliwości, że pewne czynniki zagraniczne, dysponujące olbrzymimi możliwościami, mogły chcieć wykorzystać tą sytuację do podjęcia walki o obalenie demokratycznie wybranego polskiego rządu. W związku z tym wczorajsza decyzja Prezydenta RP nabiera jeszcze większej wagi, bo wytrąciła ona przeciwnikom Polski oręż z rąk.

W propagandzie powtarzanej przez zwolenników rządu możemy usłyszeć: olaboga, Prezydent zablokował wspaniałą reformę sądownictwa i przez to już nigdy żadnej poważnej reformy nie będzie. To wierutna bzdura. Prezydent RP zapowiedział, że w ciągu dwóch miesięcy przygotuje swoje projekty ustaw i zamiast jęczeć, rząd i jego zwolennicy powinni wziąć się do pracy, bo Prezydent zapowiedział, że weźmie pod uwagę wszelkie propozycje rozwiązań prawnych. Także lewicowo-liberalna opozycja, zamiast nerwowo rozglądać się, jak tu uratować ten nieszczęsny pucz, który tak przedwcześnie został zakończony przez nagłą akcję Prezydenta RP, powinna wziąć się do pracy – z tego samego powodu, co rząd i jego zwolennicy.

Jako przedstawiciel Prawicy Rzeczypospolitej Marka Jurka też nie zamierzam siedzieć z założonymi rękami i czekać na zasadzie – skoro Prezydent sobie wymyślił, że ustawa jest zła to niech sobie napisze swoją. W sprawie oczekiwanego kształtu reformy zacytuję lidera naszego środowiska: „Reforma sądownictwa jest absolutnie potrzebna – bo sądownictwo w Polsce działa niesprawnie, ludzie nie mają pewności, czy uzyskają w sądzie sprawiedliwość, czasami wręcz rezygnują ze zwracania się do sądu. Dlatego potrzebne jest przywrócenie z jednej strony społecznego osadzenia sądownictwa, najlepiej przez mechanizm wybierania sędziów, choćby prezesów sądów rejonowych i okręgowych, czy też przywrócenie ław przysięgłych. Z drugiej strony – przez generalne podniesienie etosu stanu sędziowskiego. Oba te procesy są konieczne, ażeby wymiar sprawiedliwości odzyskał zaufanie Polaków” – powiedział Marek Jurek „Naszemu Dziennikowi” jeszcze przed prezydenckim wetem.

Jest jeszcze jedna sprawa, której nie możemy odpuścić. Soros i jego płatne pachołki podejmują coraz groźniejsze działania, aby zdestabilizować Polskę i ustanowić w naszej Ojczyźnie swój, marionetkowy rząd lewicowo-liberalny. Nadszedł czas, aby wyrzucić wszystkie powiązane z Sorosem podmioty z Polski. Najwyższy czas!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.