wikimedia.com

Wśród uczestników protestu rolników, był poseł PiS – Andrzej Duda, którego poprosiłem o kilka słów dla portalu parezja.pl. Oto zapis krótkiego wywiadu z byłym podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

wikimedia.com

Panie Pośle, sytuacja którą dziś obserwujemy w Polsce Pana zdaniem jest wynikiem nieudolności polskich władz czy też celowego działania?

Ja myślę, że tutaj jest kilka odpowiedzi. Sytuacja polskiego rolnictwa i polskich miast i miasteczek powiatowych jest coraz gorsza, że ludziom się żyje coraz gorzej, że jest coraz więcej osób żyjących w nędzy i zbliżają się do krawędzi ubóstwa. Według oficjalnych danych GUSu, w nędzy dziś żyje ponad 2,5 miliona Polaków a na krawędzi ubóstwa 6,5 miliona. No to jest zastraszające, to są liczby jakich w Polsce nie było jeszcze nigdy. I teraz pytanie – bardzo dobre – czy to jest robione z premedytacją czy wynika z nieudolności. Ja myślę, że to jest złożona odpowiedź. Z jednej strony, w moim najgłębszym przekonaniu z premedytacją. Z premedytacją jest niszczona rodzina. Ta rodzina tradycyjna, która zawsze wychowywała dzieci w duchu patriotycznym, która przekazywała dzieciom tradycję, przekazywała dzieciom wiarę. W tą rodzinę, dzisiaj jest wymierzany cały szereg uderzeń , które dzisiaj widzimy. Najbardziej jaskrawym przykładem jest polityka odbierania rodzicom dzieci, z najmniejszych i najbardziej błahych powodów. Głównie z biedy, zabiera się dzieci rodzicom i daje się je do domu dziecka. To jest coś niewyobrażalnego. Żadne państwo, nie może sobie na to pozwolić. Państwo nie wspomaga rodziny w wychowywaniu dzieci. Efekt jest taki, że im więcej masz dzieci, tym gorzej ci się wiedzie. Z punktu widzenia uczciwego państwa, taka sytuacja jest niedopuszczalna. Drugi element to nieudolność. Ta nieudolność jest wszędzie, ale czy my mamy do czynienia z nieudolnością czy ze świadomą polityką rozdawania wszystkiego pomiędzy kolegów. Uczciwemu, polskiemu przedsiębiorcy nie opłaca się inwestować w firmę. Nie ma takiej motywacji. No bo po co, jeśli on nie jest w stanie wygrać przetargu państwowego bo przetarg jest ustawiony i wiadomo kto go wygra. Po co ma uczestniczyć w inwestycji, skoro widzi że dziesiątki czy setki polskich niewielkich firm splajtowało jako podwykonawcy przy budowie autostrad. Rząd dysponował gigantycznymi pieniędzmi, głównie ze środków unijnych. W Portugalii, Hiszpanii i wszędzie na świecie inwestuje się w swoje firmy, w swoich obywateli. Tymczasem w Polsce odwrotnie. Zagraniczne firmy zgarnęły pieniądze a polskie firmy splajtowały. Można zadać sobie więc pytanie: Dla kogo ten rząd istnieje? Na ile ten rząd realizuje interesy ludzi, którzy mieszkają w naszym kraju. To pytanie wisi, jak taki wielki znak zapytania. Dziś mamy do czynienia z polityką zwijania Polski powiatowej, polityka niszczenia resztek polskiego przemysłu. To właśnie rząd Donalda Tuska zlikwidował polskie stocznie na  pstryknięcie palców z Brukseli. Niemcy powiedzieli, Komisji Europejskiej że nie zlikwidują żadnych stoczni bo to jest ich przemysł strategiczny, to jest ważny interes państwa. Tymczasem Tusk zlikwidował stocznie. W Szczecinie w Gdyni czy w Gdańsku stoją żurawie, które w zasadzie niczego nie obsługują i wygląda to jak umarłe miasto. Jak można było do czegoś takiego dopuścić? To jest działalność jawnie sprzeczna z żywotnym interesem naszego państwa. Taka jest rzeczywistość 6 lat tego rządu.

Jak dziś wygląda Polska powiatowa?

Proszę zobaczyć, gdzie są połączenia komunikacyjne, kolejowe, autobusowe, PKSowe… Jeszcze niedawno PKSy docierały wszędzie. Dzisiaj, w zasadzie ich już nie ma. Gdzie są szkoły? Wszędzie likwidowane. Gdzie są urzędy pocztowe? Likwidowane. Komisariaty policji. Likwidowane. Słyszymy, że zastąpią je lotnymi posterunkami w radiowozach. A z drugiej strony słyszymy, że nie ma pieniędzy na benzynę. Ręce opadają. Polska jest zwijana. Nie ma w miastach, ale przede wszystkim w tych mniejszych ośrodkach perspektyw na znalezienie dobrej pracy. Co robią młodzi ludzie? Wyjeżdżają. Wyjeżdżają pod opiekę innych rządów. Bo ten rząd nie ma dla nich żadnej oferty. Nic dla nich nie robi i oni nie widzą tutaj dla siebie żadnej perspektywy. I to jest tragedia. Przez to, że ci młodzi ludzie wyjeżdżają tu w Polsce nie rodzą się dzieci. Jest ujemny przyrost naturalny i nasze społeczeństwo się kurczy. I to prowadzi nas do zapaści cywilizacyjnej. Jeżeli ten trend nie zostanie odwrócony przez zmianę władzy i mądrą politykę to będzie tylko gorzej a nie można nam do tego dopuścić.

Drenowanie lasów tłumaczy się właśnie budżetem na drogi. Ale czy to odpowiednie miejsce do szukania pieniędzy na infrastrukturę?

Proszę zapytać protestujących dziś rolników świętokrzyskich, czy oni wierzą w takie obietnice. Czy wierzą, że pieniądze zabrane Lasom Państwowym, które były dotychczas wykorzystywane na utrzymywanie polskich lasów, na zalesienia rzeczywiście zostaną przeznaczone na drogi w sytuacji, w której Donald Tusk zabiera pieniądze skąd się da żeby zasypywać dziurę budżetową. Nikt tutaj w to nie wierzy. Już w ostatnich latach, wielokrotnie mówiono że akcyza podwyższana jest po to by pieniądze poszły na drogi. I co? I nic. Z pieniędzy unijnych, które zostały przeznaczone na drogi poczynając od roku 2007 miało zostać zbudowanych 3200 autostrad i dróg ekspresowych. Za te pieniądze miał być zrealizowany cały plan budowy dróg. Nie zrealizowano nawet połowy a pieniędzy nie ma. To pokazuje, jaka jest jakość tych rządów. Można zadać pytanie, gdzie są te pieniądze. Bo one nie trafiły do polskich firm.

Czy to ostatni moment na uratowanie tego co zostało z Polski?

Przede wszystkim, ja nie chcę mówić że to jest ostatni moment. Ja chcę mówić, że dzwon bije i trzeba naprawdę zmiany w Polsce bo wiele rzeczy jeszcze da się naprawić, wiele rzeczy da się odwrócić, ale przede wszystkim potrzebujemy re industrializacji. Polska potrzebuje tego, żeby władza wreszcie miała szacunek do rodziny, żeby władza zaczęła wreszcie dbać o ludzi, o przedsiębiorców, żeby oni mogli tworzyć nowe miejsca pracy, żeby były sprzyjające im ku temu warunki. Żeby były sprzyjające programy, żeby mogli inwestować, żeby mieli tą pewność że jeśli przeznaczają pieniądze na inwestycje, to będą mieli zlecenia i za to że zatrudniają pracowników będą szanowani przez władzę, nie będą nękani fiskalizmem jaki dzisiaj jest w Polsce po tych 6 latach rządów. Ludzie w kółko są kontrolowani, a z drugiej strony przepisy są tak skonstruowane, że kto cwany i kto wie jak się poruszać, wykrada VAT i Polska na tym traci. Dzisiaj są systematycznie spadające wpływy z VATu a przecież my wszyscy, konsumenci płacimy ten VAT, podwyższony przez Donalda Tuska do 23%. My wszyscy płacimy, bo to my kupujemy w sklepach produkty, które objęte są VATem. I to jest absurd, do jakiego doprowadziło Polskę siedem lat rządów Donalda Tuska. Pustych, niezrealizowanych obietnic, które już dziś widać że nie były nic warte jak ta przysłowiowa Zielona Wyspa.

Dziękuję za rozmowę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.