Hasło „Macice wyklęte” jednoznacznie kojarzy się z Pannami lub Żołnierzami Wyklętymi. Protestujące przed sejmem zwolenniczki aborcji nie miały zahamowań w swoich prowokacjach.

W kilku polskich miastach odbyły się protesty zwolenniczek przerywania życia nienarodzonego, które nie chcą, aby zaostrzono dotychczasową ustawę aborcyjną. Największy protest miał miejsce przed sejmem i został zorganizowany przez Partię Razem pod hasłem: „Nie dla torturowania kobiet”. Organizatorzy przynieśli ze sobą wieszaki, gdyż: „Wieszak służy dziś do wieszania ubrań. Kiedyś zdesperowane i pozbawione praw kobiety sięgały po niego, aby przerwać ciążę. Nie pozwólmy, by to okrutne i barbarzyńskie prawo wróciło!”.

Najbardziej popularne hasła były mało wysublimowane, agresywne i wręcz prymitywne: „Moja wagina nie twoja broszka”, „Nie chcę kato-szariatu”, „Aborcja dla rządu”, „Klesze łapy precz od kobiet i ziemi”, „Aborcja prawem kobiety”.

Najbardziej bulwersuje slogan „Macice wyklęte”, który w oczywisty sposób budzi skojarzenia z bohaterami polskiego podziemia antykomunistycznego.

 

polskaniepodlegla.pl/mn

5 KOMENTARZE

    • A ja uważam, że faceci, czy to w graniakach, czy sukienkach, nie powinni się na te tematy wypowiadać i nie mam tylko na myśli ich wrodzonego braku empatii, inteligencji emocjonalnej itp…

      6

      2
      • Jeżeli tak, to proponowałbym, żeby kobiety przestały wypowiadac się na typowo męskie tematy. A myślę, że można by zrobic całą listę takowych. Co Pani na to? Poza tym Pani twierdzenie o ,,wrodzonym braku empatii i inteligenci emocjonalnej” nie może świadczyc o niczym innym jak o wyjątkowym pechu, którego musiała Pani doświadczyc w dotychczasowym życiu. Niech Pani nie uogólnia i nie wyciąga zbyt daleko idących wniosków.

        1

        1
  1. Czyż nie chodzi o to, żeby zwrócić uwagę ludzi na problem? Tylko agresywne i kontrowersyjne hasła mogą to uczynić, więc o co chodzi? Dla mnie oczywistym jest, że jako kobieta mam prawo do decydowania o swoim życiu, mam prawo do opieki medycznej, mam prawo do samostanowienia o sobie, swoim ciele, o swojej rodzinie. Jestem człowiekiem. Ponadto nikt nie ma prawa mówić mi co jest zgodne a co nie z moim własnym sumieniem!

    3

    2
    • Nie, Pani Eżbieto. Są pewne granice. Nie zakładajmy, że wszyscy są już tak otępiali, że tylko szok i mowa nienawiści może na nich podziałac. Ponadto twierdzi Pani: ,,mam prawo do samostanowienia o sobie, swoim ciele, o swojej rodzinie” i rozumiem, że prawo to pojmuje Pani totalitarnie, tzn. nie chce Pani tego prawa z nikim dzielic. Ależ to jest ułuda! Nikt na świecie nie dysponuje wyłącznością w kwestii decydowania o sobie, swoim ciele i swojej rodzinie. Także mężczyźni. Wystarczy powiedziec, że jak przychodzi wojna, to bez pardonu przerabiani są na mięso armatnie.

      1

      1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.