Medialna hiena zwana też Tomaszem Lisem znów wpadła w amok i zaczęła ujadać. Tym razem zaatakowała ks. Jacka Międlara.

Ksiądz Jacek Międlar nie przejmuje się cenzurą ze strony hierarchii i w ostrych słowach komentuje otaczającą nas rzeczywistość. W nawiązaniu do kapusia z .Nowoczesnej Joanny Scheuring-Wielgus, która doniosła na duchownego za jedno z jego kazań, ks. Międlar zamieścił mema przedstawiającego ogoloną na łyso komisarz Bieńkowską. Było to nawiązanie do kary, jaką stosowano podczas okupacji wobec kobiet kolaborujących z Niemcami.

Post ten nie spodobał się naczelnemu lizusowi poprzedniej ekipy, kłamcy i oszczercy Tomaszowi Lisowi.

Pytanie do hierarchów Kościoła. Czy jesteście w stanie uciszyć tego faszystę? Brak reakcji skompromitowałby Was – napisał w odpowiedzi na aktywność duchownego.

Ksiądz Międlar nie pozostał dłużny i zapytał: “Pytanie do Tomasza Lisa: kiedy pan przestanie szczekać?”.

“Naziolu, czas zdjąć sutannę” – padła odpowiedź.

6 KOMENTARZE

  1. Lis broni starego układu, który dla Polaków był niezbyt korzystny. Używa przy tym argumentów ad persona. Co świadczy o ubóstwie umysłowym. Albo o braku pogodzenia się z kopniakiem w d.. jaki różowe towarzystwo otrzymało od Polaków.

    7

    0
  2. No co się czepiacie, Międlar by chętnie wydawał samosądy; niech się spotka z Wielgusową w sądzie, niech tam jej nawrzuca wedle uznania, ciekawe co na to sąd…

    0

    15

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.