foto: Heinrich-Böll-Stiftung

Znany niemiecki dziennikarz śledczy Jürgen Roth interesuje się sprawą Smoleńska od samego początku. Tym razem stanowczo twierdzi, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu.

Roth to szanowany dziennikarz, który w długoletniej karierze nigdy nie miał do czynienia z wytoczonym mu jakimkolwiek procesem dotyczącym jego publikacji.

W najnowszej z nich autor ujawnia ustalenia niemieckiego wywiadu BND, który w sprawie katastrofy smoleńskiej mówi o zamachu dokonanym przez rosyjskiego generała. Zamach miał zlecić polski polityk.

W raporcie mowa jest o fragmencie, w którym BND informuje o wysoce prawdopodobnym zamachu przy użyciu materiałów wybuchowych. Informacje miało potwierdzić wysokiej rangi źródło.

Jürgen Roth dowodzi, że sam fakt, iż dochodzi do wypadku samolotu Tu-154M, który był samolotem rządowym, każe przypuszczać, że ze względu na wymogi bezpieczeństwa, umieszczenie w samolocie ładunku byłoby niemożliwe bez zaangażowania sił polskich.

„Cytowany przeze mnie raport źródłowy BND bazował bezsprzecznie na dwóch poważnych źródłach. Fakt, że oba całkowicie niezależnie od siebie zeznały w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M dokładnie to samo, wysoko stawia ich wiarygodność i wartość przekazanych informacji” – napisał Roth.

Premierę książki „Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat” zaplanowano na 7 listopada.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.