Foto: Wikimedia Commons

Inż. pil. Glenn Jørgensen z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego, współpracujący z zespołem badającym przyczyny tragedii smoleńskiej prezentuje dane, wykresy i obliczenia, na postawie których stara się udowodnić, że polski samolot Tu-154M rozpadł się w powietrzu i to jeszcze zanim dotarł do miejsca, gdzie rośnie sławetna brzoza. Świadczą o tym dane lotu zapisane w czarnych skrzynkach, nietypowo urwane elementy wraku oraz ślady, które samolot pozostawił na ziemi podczas zderzenia. 

O tym, że w Smoleńsku doszło do zamachu przekonana jest większość Polaków. A zatem istotą tragedii nie jest pytanie o jej przyczyny, lecz zleceniodawców. Jednak wbrew temu co sugeruje środowisko PiSu, potencjalnego „układu”, który stał za zamachem powinniśmy poszukiwać przede wszystkim w Polsce. Rosjanie zapewne wiedzą kto przeprowadził zamach i mają na to niezbite dowody, jednak wiedzy tej nie ujawnią tak długo, jak niewygodne fakty będą działać niczym „as w rękawie” wobec relacji ze stroną polską. Zmiana władzy w Polsce byłaby nie na rękę Rosji, ale rządy kontrolowane odpowiednimi „hakami” mogą być nad wyraz użyteczne. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.