
W poniedziałek w Kielcach odbył się Czarny Marsz osób domagających się prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. W jego wyniku doszło do zamieszek i dewastacji wystawy demaskującej prawdę o homoseksualizmie.
O wystawie pisaliśmy kilka dni temu. Jej autorzy przedstawili garść statystyk demaskujących prawdę o homoseksualistach. Wystawa ta zbulwersowała lokalne lewactwo, była wielokrotnie niszczona i zamazywana.
Wczoraj jednak uczestnicy Czarnego Marszu, którzy znaleźli się nieopodal instalacji, poszli o krok dalej. Kilka osób zaczęło dewastować wystawę, zrywając i drąc plakaty. Wywołało to gromkie okrzyki tłumu: „Dziękujemy”. Jedna z liderek protestu zaznaczyła jednak, że nie popiera aktów wandalizmu. Tuż obok wystawy doszło do przepychanek.
Jesteśmy ciekawi, czy tęczowi chuligani zostaną pociągnięci przez Fundację Życie i Rodzina do odpowiedzialności.
I ktos mi powie, ze lewactwo i pederasci to nie to samo gowno?
Ten cały czarny protest to jest zwykłe odwracanie uwagi od spraw ważnych. A ćwoki i debile idą jak bydło na rzeź za prowodyrami.