Foto: Wikimedia/Emil Zgostolina

Poseł Norbert Kaczmarczyk z Kukiz’15 skierował do ministra rolnictwa interpelację, w której domaga się wyjaśnień ws. importu zbóż z Ukrainy.

Poseł Kaczmarczyk na skutek licznych przekazów medialnych i interwencji obywateli postanowił zainterweniować w związku z niekontrolowanym napływem do Polski zbóż z terenów Ukrainy.

Nie trzeba nikogo przekonywać, że polskie zboża to najlepsza i bezpieczna żywność. (…) Biorąc pod uwagę jakość polskiego zboża, jest zupełnie naturalnym, że obawiamy się żywności genetycznie modyfikowanej. Nie chcemy, by taka żywność była sprowadzana do Polski z zachodu. Ale nie jest to wystarczający powód, by nie ograniczać importu zbóż ze wschodu, z Ukrainy. A takie zboża wręcz zalewają w ostatnim czasie Polskę – czytamy w interpelacji.

Poseł Kaczmarczyk przypomina, że import zbóż ze wschodu wzrasta przy jednoczesnym rozwoju eksportu polskich zbóż za granicę. Liderem wśród odbiorców jest Arabia Saudyjska, a w trójce plasują się jeszcze Niemcy i Egipt.

Polityk dodaje, że pomimo licznych obietnic odnośnie uszczelnienia granic i większej kontroli wwożonych zbóż, problem istnieje nadal. W imieniu własnym i rolników domaga się od resortu interwencji z uwagi na fakt, że gorsze ukraińskie zboże niszczy polski rynek.

Biorąc pod uwagę wszystkie argumenty, poseł Kaczmarczyk zadaje ministrowi 5 pytań:

  • czy ministerstwo rolnictwa na bieżąco monitoruje przepływy handlowe w kontekście importu zbóż?
  • na jakim poziomie kształtują się omawiane przepływy?
  • czy ministerstwo podejmuje kroki w celu zapobiegania pogarszającej się – na skutek spadku cen powodowanych nadmiernym importem zbóż – kondycji polskich rynków?
  • czy zboża z Ukrainy objęte są należytymi środkami kontroli?
  • czy kontrole dotyczące zbóż importowanych są odpowiednio intensywne i skuteczne?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.