W niedzielę odbył się wiec wyborczy Marine Le Pen. Towarzyszyła mu wzmożona czujność policji i demonstracje.

Le Pen zapowiadała podczas mityngu kroki przeciw imigrantom i Unii Europejskiej. Przeciwnicy programu Frontu Narodowego przynieśli transparenty z napisem „Faszyzm nie przejdzie”. Po wiecu, kandydatka prawicy w wyborach prezydenckich umieściła na swoim profilu na Twitterze oficjalny klip wyborczy.

Le Pen prosi na Twitterze zwolenników o rozsyłanie filmiku zatytułowanego „Potrzebuję Marine”. W materiale przedstawiciele różnych zawodów wyrażają swoje potrzeby, kończąc wypowiedź zdaniem: „Potrzebuję Marine”. Jeden z młodych ludzi domaga się rządu, który troszczyłby się o zatrudnienie Francuzów w większym stopniu niż imigrantów. Na koniec Le Pen stwierdza: „Aby przywrócić porządek we Francji, potrzebuję was”.

W weekend we Francji dochodziło do protestów przeciwko Frontowi Narodowemu i jego szefowej. W niedzielę demonstranci bezskutecznie usiłowali w Nantes zablokować autokary wiozące zwolenników FN na wiec. Na niektórych drogach palono opony, autokary zostały oblane białą farbą. Interweniowała policja, ale nie doszło do poważniejszych incydentów. Le Pen obiecywała podczas wiecu umocnienie państwa przeciwko imigracji, globalizacji i Unii Europejskiej.

Z kolei w sobotę doszło w Nantes do starć przeciwników FN z policją. 12 funkcjonariuszy odniosło obrażenia, policja użyła gazu łzawiącego. W demonstracji przeciwników organizowania w Nantes wiecu uczestniczyło 2-3 tys. osób, w tym ok. 800 członków radykalnych ugrupowań lewicowych. Demonstranci nieśli plakaty z napisem „Faszyzm nie przejdzie”.

Najnowszy sondaż potwierdza obserwowaną od pewnego czasu prognozę, zgodnie z którą Le Pen zdobędzie najwięcej głosów w pierwszej turze francuskich wyborów prezydenckich, natomiast w drugiej turze kandydat niezależny Emmanuel Macron ma ją pokonać, otrzymując 61 proc. głosów. Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja.