Społeczeństwo w Niemczech ma najwyraźniej dosyć zakłamania mediów i poprawności politycznej przywódców. Być może to właśnie zwykli ludzie będą musieli zrobić porządek z coraz śmielej poczynającą sobie imigrancką dziczą.
Dosyć mają też policjanci. Ich przełożeni z obawy o stołki ograniczają swoich podwładnych nie tylko w egzekwowaniu prawa wobec tzw. uchodźców, ale także w przyznawaniu, że sprawcami są islamiści zaproszeni przez Angelę Merkel. Ci ostatni bezczelnie to wykorzystują.
„Proszę być wobec mnie grzecznym. Jestem Syryjczykiem zaproszonym do Niemiec przez kanclerz Merkel” — krzyczał do policjantów jeden z zatrzymanych w noc sylwestrową imigrantów.
Oliwy do ognia dolewają niemieckie media, które nie informują, lecz kreują rzeczywistość zgodnie z wytycznymi skrajnej lewicy, dla której przyjmowanie setek tysięcy obcych kulturowo tzw. uchodźców jest ważniejsze od zapewnienia bezpieczeństwa własnym obywatelom.
Na okładce niemieckiego tygodniku „Focus” pojawiła się naga kobieta, osłaniająca swoje ciało przed brudnymi łapami imigrantów. „Po atakach seksualnych kobiety oskarżają: Jesteśmy jeszcze tolerancyjni, czy już ślepi?” – brzmi tytuł artykułu. Oby Niemcy i reszta Europy znaleźli właściwą odpowiedź.
wpolityce.pl/focus/mn
