Niemieckie organy ścigania obawiają się, że przeprowadzenie wojennego uderzenia na Syrię pogorszy sytuację z bezpieczeństwem w Niemczech i w całej Europie – donosi agencja ITAR-TASS powołując się na wydanie Rheinische Post. 

Niemieckie wydanie z kolei opiera się na własnych źródłach w strukturach bezpieczeństwa RFN. Na chwilę obecną, według danych służb specjalnych, w Syrii walczy około tysiąca islamistów z krajów europejskich w tym 120 niemieckich najemników. Mogą wrócić do Europy i, w ramach odwetu za przeprowadzenie ataków na syryjskim terytorium, zorganizować zamachy w amerykańskich, brytyjskich i francuskich instytucjach.

Stróże porządku w Niemczech już przygotowują się do powzięcia odpowiednich środków w celu zapobieżenia ewentualnym atakom. Tymczasem przedstawiciele amerykańskich służb specjalnych podali agencji Associated Press, że kierownictwo kraju postanowiło pozostawić na bojowym dyżurze w Zatoce Perskiej grupę z lotniskowcem Nimitz, wzmacniając tym samym obecność w regionie. Wcześniej zamierzano sprowadzić okręt do brzegów USA.

Niedługo przed tym w ten region przybył także atomowy lotniskowiec Truman. Każdemu z lotniskowców towarzyszy grupa  okrętów zdolna zniszczyć cele różnego typu, stawiać pola minowe czy prowadzić wywiad. Źródła agencji wyjaśniają, że decyzja pozostawienia lotniskowca “nie jest związana z możliwym uderzeniem na Syrię a podyktowane przezornością.

na podstawie rt.com