Foto: Wikimedia Commons

Główny inspektor farmaceutyczny oraz Ministerstwa Zdrowia i Finansów wprowadzili przepis zakazujący chorym kupowania za granicą niedostępnych w Polsce leków.

Decyzja ta sprawia, że przesłanie przez kuriera zakupionego za granicą leku będzie zakazane. Wszelkie medykamenty będą zatrzymywane przez celników i niszczone. Możliwe będzie przywiezienie osobiście na własny użytek niewielkich ilości leków. Jednak, aby wywieźć z kraju leki na użytek osobisty, konieczne będzie uzyskanie zezwolenia ministra zdrowia, czego procedura może trwać pół roku.

Socjalizm zabija. Nowe przepisy sprawią, że wiele osób znajdzie się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia ich zdrowia i życia.

 

mn

27 KOMENTARZE

  1. Czy ktoś może jest zorientowany w tym temacie na tyle, żeby wyjaśnić o co im w tym zakazie chodzi? Znowu ktoś “z naszych” przylobbował, żeby uzyskać monopol na niektóre leki w Polsce? Wie ktoś coś może?

    Pozdrawiam

    0

    0
  2. To jest jawne k…stwo zyskają na tym jedynie korporacje farmaceutyczne. Teraz można było zamówić sobie legi generyczne na raka których nie dostało by się w programie lekowym bo są tak wyśrubowane wytyczne albo kupić za dziesiątki tysięcy złotych. Tak samo jest z lekami na HCV w Polsce terapia tabletkowa kosztuje 200 tyś zł i czeka sie latami w tym czasie można wychowywać sobie marskość lub raka i do piachu. Kupując na własną rękę i ściągając kurierem generyk można kupić za 1000 $ i uratować życie. Ktoś z lobby farmaceutycznego mocno się postarał, skończone ch…e.

    0

    0
  3. To stara sprawa, jeszcze sprzed 5 lat – już wtedy prawo (farmaceutyczne i celne bodajże) dopuszczało możliwość przywiezienia leku nieprodukowanego w Polsce na własny użytek w ilości 5 opakowań.
    Dowiedziałam się o tym, jak znajomej zatrzymano paczkę z Amigdaliną (B17) z Meksyku na cle. Celnik bezradni rozłożył ręce — dotychczas puszczali, bo “szeroko” interpretowali “przywiezienie”, ale jakaś bladź z Ministerstwa zawęziła tę interpretację do dosłownej — przywieźć, tzn. przywieźć ze sobą w kieszeni, czy jak kto chce. Celnik stwierdził, że nie ma pola manewru i musi zatrzymać, bo inaczej ktoś życzliwy (też inaczej) doniesie, a on straci pracę. W nieoficjalnej rozmowie z innymi pracownikami padło stwierdzenie, że gdyby ktoś koniecznie chciał, to mógłby przed wysyłką “przemianować” nalepki na słoiczku na jakiś niegroźny supplement. I tyle “w tym temacie” :).

    0

    0
    • Aha, czyli teraz musimy kombinować, bo nasz ‘rząd’ tak postanowił? Efekt ‘dobrej zmiany’ czy jak ? Co ty w ogóle tłumaczysz? Mnie nie interesuje co było 5 lat temu, tylko interesuje mnie co jest teraz. I jeśli TERAZ rząd przeszkadza bardziej niż kiedykolwiek, to oznacza to, że dostaliśmy takich samych kombinatorów co mieliśmy i, że trzeba ich tak samo na taczkach wywieść! NIE MA TŁUMACZENIA!

      0

      0
    • Akurat, że amigdaliny nie wolno przywozić, to bardzo dobrze, bo rozpada się w żołądku na cyjanowodór i jest szalenie niebezpieczna. I nie ważne, co mówi jeden z drugim cudotwórca.

      4

      16
  4. Bzdura, a kto skontrolować ci bagaż, żeby sprawdzić czy przywozie do kraju leki???? Nie ma takiego prawa, a tym bardziej celnik póki jesteśmy w Unii i strefie Schengen mogą się cmoknac wszystkie pisuarow łącznie…

    0

    0
    • Co ty bredzisz? Jak najbardziej celnicy mają prawo dokładnie sprawdzić bagaże i Schengen nie ma nic do tego. W dodatku wcale tego nie muszą robić przy granicy, bo służba celna może działać na terenie całego kraju…

      0

      0
  5. W koncu ktos na wykonczeniu wyjmie guna i pi……..nie w leb tego karalucha na kaczych lapach przy okazji ro……..bie paru madrych ministrow z wszydlo i pajacem naczelnym.

    0

    0
  6. Wiekszosc z Was pewnie krzyczala jeszcze noe dawno nacjonalistyczne hasla.. Polska dla Polakow! Wygonic zagraniczne firmy i kapital. To jest wlasnie to co chcieliscie. Wygonic wszystko co zagraniczne, niech w Polsce beda polskie firmy…

    0

    0
  7. No dobrze. A co z cukrzykami, Osobami które Się leczą naszymi polskimi lekami a wyjeżdżają za granicę na 2 3 tygodnie do pracy a potem mają dwa trzy tygodnie wolnego w Polsce To jak one mogą się leczyć i pracować jeśli na te 2 3 tygodnie nie będą mogły przewieźć ze sobą żadnych leków Z Polski?

    13

    1
  8. Tzn, że ja wyjeżdżając z dzieckiem chorym na padaczkę za granicę tego CHOREGO KRAJU, nie będę legalnie mógł zabrać jego leków ???? na czas pobytu za granicą ???? lub też moich na niedoczynność tarczycy ?????

    16

    1
  9. Nadal tak uważam. Polska dla Polakow. A te przepisy sa słuszne, bo badziewie i trucizna zalewa rynek polski. A to o czym wy piszecie jest mocno przesadzone.
    Trzeba najpierw dobrze przeczytac ustawe. Pozdrawiam

    2

    30
  10. Ja myślałam ze w Polsce są ludzie myślący ale widze ze tak jak mówią ciemny lud kupi wszystko to niestety prawda i widać to po tym komentarzu – nie życzę nikomu choroby gdyż pracuje w tym zawodzie ale proszę pomyśleć zanim się coś powie – gdyby znalazła się pani w sytuacji gdzie potrzebny jest dla pani lub innego członka rodziny lek który jest niedostępny w kraju a jedyny który moze pomoc to co w takiej sytuacji by pani zrobiła ? czy tez powiedziała by POLSKA DLA POLAKÓW – jest pani zwykłym ścierwem i rasistka – już niejednokrotnie pomagałam ludziom chorym na nowotwory i stwardnienie rozsiane którym kupowałam i wysyłałam leki ale takiej osobie jak pani nigdy bym nie pomogła niech mi Bóg świadkiem

    0

    0
    • Pani Magdaleno,oczewiscie,że są w Polsce ludzie myślący…ale do nich niestety nie należą takie osoby jak “bajka” i inni pisowcy!!! Brawo dla Pani ,że może Pani pomagać i robi to.Pozdrawiam.

      0

      0
  11. Akurat tak się składa, że amigdalina rozpada się na cyjanowodór – oczywiście – ale nie w żołądku jak tu jakiś bęcwał niedoczytany podał, ale w komórkach nowotworu, jesli takie w organizmie napotka. Aby nastąpił proces rozpadu potrzebny jest enzym, który jest produkowany przez komórki nowotworowe. Po takim rozpadzie, cyjanowodór zabija komórki raka. Stąd lecznicze działanie amigdaliny. A amigdalina czyli wit. B17 jest obecna np. w pestkach jabłek, wiśni, gorzkich pestkach moreli, w siemieniu lnianym, w prosie. Spożywanie żywności zawierającej B17 chroni przed nowotworami. Czemu o tym nikt z firm farmaceutycznych nie mówi? Bo opłaca się, aby ludzie chorowali. Po prostu. Dla zainteresowanych bardziej tematem mogę wysłać artykuł naukowy na ten temat. 506178171.

    0

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.