Niemcy wraz z Komisją Europejską prowadzą nieformalne rozmowy o nowym podatku, aby pokryć koszty przyjęcia tzw. uchodźców!

Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” powołuje się na informacje uzyskane podczas obrad Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Limie. Z ustalonych źródeł wynika, że zostaną zwiększone podatki od paliw lub podatek VAT. KE zastanawia się też nad nowym podatkiem.

Na co pójdą pieniądze?

Dodatkowe środki pieniężne miałyby być przeznaczone na pokrycie kosztów przyjęcia i integracji uchodźców. KE chce, by pieniądze wpływające do budżetu Unii Europejskiej były rozdysponowywane na wzmocnienie granicy zewnętrznej UE oraz na wydatki związane z przyjmowaniem imigrantów. Zaproponowano również koncepcję kierowania części z tych sum na doraźną pomoc biednym krajom, z których aktualnie uciekają uchodźcy.


Informacjom podanym przez Sueddeutsche Zeitung zaprzeczył rzecznik rządu Steffen Seibert. Gazeta mimo tego dodaje, że pomysłodawcą „podatku” od imigrantów jest minister finansów Niemiec. Zdaje się to pośrednio potwierdzać postawa rządu, który obstawał przy stanowisku, że problem uchodźców to „wyzwanie europejskie”. Czy właśnie w ten ekonomiczny sposób kryzys imigracyjny staje się wyzwaniem dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej?

Na rozwiązanie naglącego problemu budżet Niemiec, landy i samorządy wydały łącznie na ten moment około 20 miliardów euro. Podatek stąd też wydaje się jak najbardziej odpowiedni. Zwłaszcza dlatego, że Niemcy mają dominującą pozycję w Unii Europejskiej. Ostatnie wydarzenia pokazały, że mniejsze państwa bardzo łatwo poddają się presji politycznej ze strony tego kraju.

źródło: sueddeutsche.de/blastingnews.com