Za nami kolejna gorąca noc w Sejmie. Obrady komisji sprawiedliwości stanęły pod znakiem szaleństwa opozycji totalnej. Wśród zgromadzonych wyróżnił się poseł .Nowoczesnej Piotr Misiło.
Parlamentarzysta najwyraźniej miał jeszcze w pamięci wyczyny słusznie minionego Bronisława Komorowskiego, który z wysokości krzesła przywoływał do siebie szoguna Kozieja w japońskim parlamencie. Poseł pozazdrościł sławy byłemu prezydentowi i postanowił zapisać się w polskiej historii w podobny sposób. Kiedy opozycja blokowała komisję, Misiło wszedł na krzesło i niczym szaleniec zaczął rzucać w komisarzy zmiętymi kartkami. Wydarzeniu towarzyszyły przepychanki i okrzyki, czyli jednym słowem cyrku w polskim Sejmie ciąg dalszy.
Stan zdrowia posła oceńcie Państwo sami:
