Real Madryt to klub z tradycjami. Nieważne czy ktoś kibicuje tej czy innej drużynie, nazwę „Królewskich” można powiedzieć w każdym miejscu świata i duża część społeczeństwa będzie wiedziała o co chodzi. Na ten wizerunek oprócz dobrej postawy na boisku, składała się również tradycja i historia klubu. Niestety teraz władze klubu postanowiły sprzedać swoją tradycję za lukratywny kontrakt z szejkami.

We wrześniu Real Madryt poinformował o podpisaniu trzyletniej umowy z National Bank of Abu Dhabi. Prezydent Realu mówił wtedy: Wiem, że tamtejsi kibice każdy mecz traktują wyjątkowo i nasze związki ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi są coraz silniejsze. Te słowa nabierają nowego znaczenia w momencie kiedy przyjrzymy się „nowemu” herbowi Realu umieszczonemu na karcie kredytowej. Otóż zniknął z niego krzyż, który od 1920 roku widniał w klubowej koronie. Najbardziej prawdopodobnym uzasadnieniem tego stanu rzeczy jest to, że Real postanowił usunąć ze swojego herbu symbol chrześcijaństwa, by nie drażnić klientów sponsora, którzy są w większości muzułmanami.

Kiedy dwa lata temu klub również usunął krzyż ze swojego herbu, tym razem prezentując projekt swojej wyspy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jeden z blogerów pisał: „Madrycki klub jest gotów okaleczyć swój święty znak, byle nie obrazić uczuć religijnych arabskich fanów. A skoro jego szefowie wykazują taką wrażliwość, to kto wie, być może przy okazji następnego biznesu otwieranego w tamtych okolicach dosztukują do herbu półksiężyc?”.

Teraz Real okaleczył się po raz drugi. No i Real teraz będzie klubem z pieniędzmi, ale bez godności i honoru.

Aktualizacja. Strona www.realmadryt.pl informuje: „Krzyż zostanie usunięty tylko i wyłącznie z produktów Narodowego Banku Abu Zabi (np. karty do bankomatu z herbem) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wszystkim oburzonym polecamy nie lokować tam swoich pieniędzy”.