Foto: Wikimedia Commons

W roku 2014 pojawiła się informacja, że do zarządu PKN Orlen wejść ma doradca ówczesnego premiera – Igor Ostachowicz. Wzbudziło to zrozumiałe protesty, a sam Ostachowicz ostatecznie ze stanowiska zrezygnował. Zmiana władzy nie poprawiła jednak standardów w kwestii przyznawania stołków kolesiom.

Okazuje się bowiem, że na stanowisko dyrektora wykonawczego PKN Orlen powołano Marcina Mastalerka, byłego posła PiS i rzecznika prasowego tej partii. Funkcję rzecznika PiS-u Mastalerek stracił w lipcu 2015, nie wystartował również w ostatnich wyborach parlamentarnych. Po objęciu funkcji prezesa zarządu PKN Orlen przez Wojciecha Jasińskiego, został on mianowany jednym z dyrektorów w koncernie. Republika kolesi kwitnie ponad partyjnymi podziałami?

Pan Marcin Mastalerek po prostu rozpoczął pracę. To nie jest danie pracy. To nie była nagroda – wyjaśnił na antenie Radia Zet niecodzienną nominację Stanisław Karczewski.

Polityk odniósł się również do porównań Mastalerka z Ostachowiczem.

Tu nie ma żadnej symetrii! Żadnego podobieństwa! Ja widzę tylko różnice, od początku do końca! Pan Ostachowicz dostał bardzo dobrze płatną pracę. W nagrodę. Dostał bardzo dobrą, wysoko płatną pracę. To była kolosalna pensja, a Marcina Mastalerka nie będzie taka wysoka – stwierdził Karczewski.

No cóż, moralność Kalego jak widać wiecznie żywa. Dobra zmiana? Niekoniecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.