Oto efekty polityki multi – kulti. W Paryżu terroryści zaatakowali jednocześnie w kilku miejscach. Agencja AFP mówi o co najmniej 60 ofiarach śmiertelnych, ale są też informacje o ponad setce ofiar.
Ogień otwarto w kilku miejscach jednocześnie. Strzały padły w restauracji w 11. dzielnicy Paryża – najgęściej zaludnionym obszarze stolicy, teatrze, sali koncertowej Bataclan i nieopodal stadionu Stade de France, gdzie rozgrywany był mecz Francja-Niemcy. Napastnicy wzięli ponad 100 zakładników. Do akcji wkroczyło francuskie wojsko. Na ulicach Paryża zapanował chaos. Nie działa metro, ludzie boją się wychodzić z mieszkań, ale również kawiarni czy restauracji w których przebywają.
Świadkowie donoszą, że terroryści w Teatrze wznosili okrzyki “To za Syrię”, “Allah jest wielki”.
Wszystko to dzieje się w przededniu Mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w przyszłym roku właśnie we Francji. Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z zaplanowaną akcją. Próbą wywołania psychozy i zastraszenia Europy. Czy taka tragedia uzmysłowi europejskim “elitom”, że polityka multi-kulti prowadzi do zagłady?
Kilka minut przed północą prezydent Francji poinformował o zamknięciu granic.
Pojawiają się informacje, że w Calais płonie obóz przejściowy dla uchodźców.
Część mediów informuje, że ofiar śmiertelnych może być nawet 160 – a w samej sali Bataclan zginęło około 100 osób.
