foto: commons.wikimedia.org/Ministerstwo Spraw Wewnętrznych RP

Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW w rządzie PO-PSL i współzałożyciel Ośrodka Studiów Wschodnich udzielił wywiadu TVN24, krytykując działania MSZ w relacjach polsko-ukraińskich. Jego oceny są niezrozumiałe z punktu widzenia polskiego patriotyzmu i historii.

„Od dłuższego czasu mam wrażenie, że nacjonalizm polski i nacjonalizm ukraiński są na kursie zbieżnym. Rząd nie pomaga rozwiązać tego problemu, a wręcz przeciwnie, dosypuje bardzo dzielnie węgla do pieca, w efekcie czego mamy politykę zagraniczną na Ukrainie prowadzoną przez IPN” — powiedział Sienkiewicz i dodał: „Teraz te wydarzenia stają się zasadniczą dominantą w stosunkach polsko-ukraińskich”.

„Mam wrażenie, że polska dyplomacja w tej sprawie robi wszystko, żeby ten konflikt był jeszcze bardziej gorący” – stwierdził.

Zdaniem Sienkiewicza Polska powinna zapomnieć o ofiarach Wołynia. „Jeśli stawia się historię na miejscu pierwszym, to tego rodzaju sporom nie będzie końca. To będzie jeszcze jedno państwo, z którym obecna władza w Polsce nas skutecznie skłóci” — podkreślił.

„To nie obecnie żyjące pokolenia, nie nasze dzieci są w tej chwili ważne, tylko tak naprawdę trupy polskich obywateli sprzed 74 lat” — rzucił i dodał, że Polska powinna mieć „większą cierpliwość i wyrozumiałość”. „Jeśli chcemy wykazywać się siłą wobec słabszych to jest to polityka pewnego rodzaju pogardy” – skomentował.

Warto podkreślić, że to wszystko wypowiedział prawnuk Henryka Sienkiewicza, twórcy powieści historycznych ku pokrzepieniu serc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.