Czarne chmury zbierają się nad kolejnymi członkami rządu. Najpierw Komisja Nadzoru Finansowa wszczęła śledztwo w sprawie przedwczesnego ujawnienia przez premiera Donalda Tuska informacji o odwołaniu prezes PGNiG, teraz warszawska prokuratura zajęła się oświadczeniem majątkowym ministra transportu Sławomira Nowaka.

Można pomyśleć, że w porównaniu z innymi aferami, które przewinęły się podczas dotychczasowych rządów koalicji PO-PSL te dwie ostatnie sprawy to błahostka. Nic bardziej mylnego! Ciekawym przykładem z historii jest to, że Al Capone został skazany za unikanie płacenia podatków, a nie za większe przestępstwa, których się dopuszczał. Biorąc to pod uwagę nie należy lekceważyć żadnego oskarżenia.

Donald Tusk wywodzi się ze środowiska politycznego nazywanego często „liberałowie-aferałowie”. Dotychczas nie udowodniono mu i podejrzewam, ze nie udowodni się żadnych przestępstw związanych z aferami z lat 90., w których uczestniczył, ani tych z lat jego rządów. Być może jednak (jeszcze) premier trafi za kratki za „nie trzymanie języka za zębami”. Zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi – kto wbrew zakazowi ujawnia informację poufną, podlega grzywnie do 2 milionów złotych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie. Zachęcam do częstego odwiedzania portalu parezja.pl, gdyż w tej sprawie trzymam rękę na pulsie. Dziś wysłałem do KNF wiadomość z pytaniem o postepach w śledztwie. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni otrzymam odpowiedź.

Sławomira Nowaka opozycja oskarża o wiele zaniedbań w kwestiach, które za względu na prowadzony resort mu podlegają. Dotychczas jednak nie zrzuciły one go ze stanowiska. Minister transportu może mieć jednak problemy ze względu na to, że (odwrotnie niż premier) „trzymał język za zębami”. Dziś wszystkie polskie media informują o tym, ze jego oświadczeniem majątkowym zainteresowała się prokuratura. Zawiadomienie w tej sprawie złożył poseł Andrzej Romanek z Solidarnej Polski. Za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego ministrowi grozi do 3 lat więzienia.

 

źródło: wgospodarce.pl, wprost.pl, niezalezna.pl

źródło zdjęcia: commons.wikimedia.com