Foto: YouTube.com

Po zakończeniu I wojny światowej o losach Śląska decydowali nadal Prusacy, w których rękach pozostawały wielkie firmy – niskie pensje i skąpe racje żywnościowe doprowadziły do buntu.

Bogactwo Górnego Śląska, jego przemysł i górnictwo sprawiły, że Niemcy uruchomili całą swą agitację i aparat propagandy politycznej, aby tę dzielnicę pozostawić przy Rzeszy – tłumaczy dr Jan Przewłocki ze Śląskiego Instytutu Naukowego.

Pokojowa konferencja dopuściła do przeprowadzenia plebiscytu. W jego ramach ludność Śląska miała wypowiedzieć się odnośnie dalszej przynależności. Ludność polską stanowili głównie chłopi, a fabryki pozostawały w rękach Niemców. Oznaczało to rażącą dysproporcję w kontekście ew. plebiscytu.

Coraz silniejsza na Śląsku była Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska, a punktem zapalnym stała się masakra górników z kopalni „Mysłowice”, którzy domagali się zaległych wypłat. 15 sierpnia robotnicy wtargnęli przez bramę, a wojsko otworzyło ogień. Zginęło siedmiu górników, dwie kobiety i trzynastoletni chłopiec.

Powstanie śląskie wybuchło w nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 roku. W wyniku masakry, mieszkańcy Śląska rozpoczęli ataki na posterunki niemieckiej straży granicznej, powstańcami dowodził por. Alfons Zgrzebniok. Udało się opanować Tychy, Radzionków, Piekary, a także część Katowic.

Niestety, szybko zabrakło amunicji, nie nadchodziła pomoc, a Niemcy wezwali posiłki. Udało się im odbić zajęte miasta. 24 sierpnia 1919 komendant powstania, porucznik Zgrzebniok nakazał zaprzestanie walk. Pierwsze powstanie zakończyło się przegraną, ale stamowiło podstawy pod kolejne bunty na Śląsku.

Militarnie przegraliśmy, ale wygraliśmy politycznie. Udowodniliśmy, że Śląsk chce należeć do Polski. To było istotne – podkreśla jeden z uczestników tamtych wydarzeń w audycji Polskiego Radia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.