Brutalne gwałty szerzące się na niemieckich ulicach, mimo cenzorskich zapędów stały się ważnym elementem debaty publicznej. Sprawę skomentował m.in. lider Ruchu Narodowego.

Komentarz Winnickiego zamieszczony na facebooku jest krótki, ale bardzo trafny.

Ale najbardziej dziwi mnie, że kobiet w Niemczech nie ochroniła konwencja antyprzemocowa. Pewnie jej jeszcze na arabski nie przetłumaczyli.

Tydzień temu, w noc sylwestrową na ulicach niemieckich miast miały miejsce liczne rozboje i gwałty, których sprawcami byli nielegalni imigranci.

Do piątku 170 osób złożyło zawiadomienia o napaściach seksualnych i rabunkowych podczas sylwestra w Kolonii. W Hamburgu, gdzie też doszło do ekscesów, chociaż na mniejszą skalę, do policji wpłynęło ponad 100 zawiadomień – podaje rmf24.pl.

Jak widać promowana przez europejskich przywódców lewacka konwencja nie jest wbrew propagandzie lekiem na całe zło i nie broni skutecznie kobiet przed pobiciami czy gwałtami.