Wiosną może nas czekać wielki strajk nauczycieli

Na wiosnę zaplanowane są strajki nauczycieli w całym kraju. Szacuje się, iż może do nich dojść nawet w 23 tysiącach placówek oświatowych, co oznaczałoby jednocześnie paraliż oświaty, jakiego nie było od 1989 roku.

Nauczycielskie związki zawodowe, czyli Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, rozpoczęły procedury sporu zbiorowego, co jest niezbędne do przeprowadzenia akcji strajkowej. W procedurach sporu zbiorowego bierze weźmie udział 23 tysiące placówek, czyli około trzy czwarte wszystkich szkół i przedszkoli w Polsce.

Kiedy odbędzie się strajk?

Nie ma jeszcze dokładnej daty, jednakże to, że pedagodzy wstrzymają się od pracy jest pewne. Związek Nauczycielstwa Polskiego ma podjąć decyzję w tej sprawie 4 marca. Na Lubelszczyźnie do generalnego strajku szybuje się aż 95 procent placówek. W Poznaniu ponad 200 szkół i przedszkoli, czyli 85 procent. W Warszawie natomiast strajk grozi aż 479 placówkom.

Nauczyciele domagają się wyższych pensji

Nauczyciele w ostatnim czasie protestują przeciwko zbyt niskim pensjom. Minister edukacji narodowej Anna Zalewska już na początku lutego podpisała rozporządzenie odnośnie zasadniczych wynagrodzeń nauczycieli. Na jego podstawie zasadnicze wynagrodzenie nauczycieli wzrośnie w tym roku od 121 do 166 złotych brutto.

Związki zawodowe negatywnie oceniły propozycję resortu i domagają się podwyżki średniego wynagrodzenia o tysiąc złotych. Według Ministerstwa Edukacji Narodowej koszty spełnienia postulaty ZNP wyniosłyby 14,9 miliardów złotych.

Po serii rozmów pomiędzy Ministerstwem Edukacji Narodowej a związkami zawodowymi niestety nie udało się dojść do porozumienia, dlatego związkowcy zaczęli wchodzić w zbiorowe spory.

Musimy mieć jednak na uwadze, iż pedagodzy, którzy nieustannie domagają się podwyżek, dostają takie samo wynagrodzenie jak pracownicy na innych stanowiskach, którzy pracują po 40 godzin w tygodniu, natomiast nauczyciele o połowę mniej. Zatem wolny czas bez problemu mogą poświęcić na przykład na rozwijanie siebie i dorabianie sobie w swoim zawodzie. Nauczyciele wychowania fizycznego mogą pracować w klubach sportowych, na siłowniach czy jako fizjoterapeuci. Poloniści bez problemu znajdą chwilę, ażeby poświęcić się pisaniem artykułów do gazet czy blogów. Nie można także pominąć faktu, iż niemal każdy nauczyciel może udzielać korepetycji ze swojego przedmiotu.

Warto w takim razie wziąć sprawy w swoje ręce i rozwijać się w tym, co się kocha. Młodzi lekarze na początku kariery otrzymują o wiele mniejsze wynagrodzenie, choć ich nauka wymaga znacznie więcej pracy i włożonego wysiłku. Pracują najczęściej znacznie więcej niż standardowe 40 godzin w tygodniu, w różnych placówkach i mogą zapomnieć o wolnych świętach, wakacjach, feriach czy innych przywilejach, ponieważ na co dzień odpowiadają za ludzkie życie.

Dlatego warto się zastanowić komu tak naprawdę powinny zostać przyznane podwyżki i jakie zawody są niewystarczająco wynagradzane w naszym kraju.

 

Przeczytaj także: https://parezja.pl/czy-to-prawda-ze-liczba-rozwodow-rosnie/

 

 

3 KOMENTARZE

  1. Tendencyjny i chamski artykuł! Pisanie, że nauczyciele pracują o połowę mniej czasu niż inne zawody świadczy o kompletnej ignorancji piszącego ten tekst. Pseudo dziennikarz nie ma bladego pojęcia o pracy nauczyciela – zapewne chodził do szkoły o połowę krócej!

    0

    0
    • Pracownik etatowy pracuje 40 godzin tygodniowo i bardzo często zabiera pracę do domu, tak samo jak nauczyciele. Oni natomiast pracują zazwyczaj po 18 godzin w tygodniu, a to jest połowa zwykłego etatu. Artykuł nie jest chamski, tylko obiektywny.

      0

      0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.