Nad graniczącym z Polską niemieckim krajem związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie doszło w poniedziałek do katastrofy z udziałem myśliwców Luftwaffe, Eurofighter. Według doniesień lokalnych myśliwce maszyny zderzyły się w powietrzu – podaje portal tvn24.pl.

Myśliwce zderzyły się w powietrzu w mieście graniczącym z Polską
źródło: fakty.interia.pl

Myśliwce spadły z nieba

Trzy maszyny wykonywały swoje zadania w powietrzu. Zderzenie dwóch z nich widział pilot tego trzeciego myśliwca, którego wypadek nie dotyczył. Z relacji pilota Eurofightera wynika, że osoby pilotujące tamte maszyny katapultowały się.”Bild” podaje, że zdarzenie miało miejsce w okolicach godziny 14 w poniedziałek. Myśliwce dosłownie spadły z nieba. Jeden z nich spadł w lesie w okolicy miejscowości Jabel, a drugi nieopodal wioski Nossentiner Huette.  Miejscowości są od siebie oddalone o około 10 kilometrów. Incydent potwierdziło niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych – czytamy na tvn24.pl.

Media udostępniają filmy z miejsca zdarzenia. Na nagraniach widać między innymi dym i płomienie, które wyglądają niebezpiecznie. Według „Bilda” ta eksplozja sama w sobie była tragedią, jednak spowodowała dodatkowo pożar lasu. Na miejsce od razu wysłano strażaków oraz śmigłowce, które mają poszukiwać pilotów. Cały czas trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa.

Jeden z pilotów żywy

Mimo informacji, jakie znajdujemy w mediach, naoczni świadkowie podają sprzeczne wiadomości. Według niektórych pilotom udało się katapultować. Jest jednak grupa osób, które uważają inaczej. Niemieckie ministerstwo obrony podaje, że jeden z pilotów został znaleziony żywy. Zawisł na drzewie. Natomiast drugiego jeszcze nie odnaleziono – wciąż trwa akcja poszukiwawcza. Myśliwce należą do 73. skrzydła niemieckiego lotnictwa Stenhoff stacjonującego w Laage koło Rostocku. Lokalna policja poinformowała, że służby ratunkowe w pobliżu wypadku znalazły fragmenty zwłok. Nie potwierdzają jednak, że może to być drugi z pilotów.

źródła: tvn24.pl, fakty.interia.pl, tvp.info