foto: pl.wikipedia.org
foto: pl.wikipedia.org

Na antenie Telewizji Republika gościł profesor Sławomir Cenckiewicz. Historyk mówi jasno, że proces likwidacji WSI nie został zakończony a komisja weryfikacyjna została nielegalnie „rozpędzona” przez Donalda Tuska.

Wiele wskazuje na to, że komisja weryfikacyjna pod kierownictwem Jana Olszewskiego została nielegalnie „rozpędzona” przez Donalda Tuska. Żeby to wszystko na nowo uporządkować, trzeba mieć premiera, ministra obrony narodowej i szefów tajnych służb – mówił na antenie Telewizji Republika profesor Cenckiewicz

Historyk przybliżał widzom sposób, w jaki meldunki służb trafiają na biurko prezydenta.

To bardzo złożony proces. Każdy taki dokument jest rejestrowany przez kancelarię tajną i zanim trafi w ręce głowy państwa zostawia naprawdę dużo śladów.

Cenckiewicz skomentował również fakt, że tłumaczką prezydenta Komorowskiego jest Małgorzata Dukaczewska, żona gen. Marka Dukaczewskiego – byłego szefa WSI.

To pokazuje, że ludzie ze stowarzyszenia SOWA (założyli je byli żołnierze i pracownicy WSI – red.) chcą być blisko prezydenta. Ona ma przecież dostęp do informacji niejawnych – stwierdził i dodał, że to co robiły WSI nie miało nic wspólnego z ochroną kontrwywiadowczą.

Ich działalność była w 90 proc. skierowana przeciwko Polakom, również tym, przebywającym zagranicą.