Pomnik Żołnierzy Radzieckich w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Foto: Wikimedia Commons

Dziś po południu działacze Forum Młodych PiS w ramach protestu przeciwko obecności w polskiej przestrzeni publicznej pomników komunistycznych zbrodniarzy obkleili taśmą (przeźroczystą) pomnik upamiętniający sowieckich żołnierzy w parku Skaryszewskim w Warszawie. Niemal natychmiast na miejscu pojawiła się policja.

Pomnik Żołnierzy Radzieckich w Parku Skaryszewskim w Warszawie.
Foto: Wikimedia Commons

Nasza akcja trwała krótko, udało nam się obkleic pomnik taśmą. Policja szybko nas zaczęła legitymować. Jako Forum Młodych PiS nie godzimy sie na obecność komunistycznych monumentów w przestrzeni publicznej. Zamiast nich powinniśmy stawiać pomniki dla bohaterów takich jak pułkownik Kukliński czy pułkownik Pilecki” – powiedział portalowi Parezja.pl jeden z organizatorów happeningu, Ziemowit Piast Kossakowski.

Funkcjonariusze policji, którzy pojawili się pod pomnikiem po kilku minutach, początkowo nie umieli wytłumaczyć podstaw interwencji – „To jeszcze ustalimy” – odpowiedział jeden z policjantów na pytanie, jaki paragraf został złamany. Później okazało się, że chodzi o Art. 261 Kodeksu Karnego: „Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Policja ma w tej sprawie zawiadomić prokuraturę.

Jak informuje nas Michał Szpądrowski z Forum Młodych PiS:  „Najciekawsze jest zachowanie Policji w trakcie akcji. Na samym początku gdy weszliśmy na górną część monumentu to nic panom nie przeszkadzało. Dopiero po minucie czy dwóch zaczęli nas wzywać do zejścia z pomnika. W krótkofalówkach słychać było komunikaty z prośbą o posiłki, przybył sam komendant rejonowy – p. Piątkowski. Nie potrafił mi przywołać art.261, z którego informował prokuraturę o czynie przestępczym. Policja była strasznie niespójna, najpierw chcieli żebyśmy zdjęli taśmę, potem kom. Piątkowski powiedział, że ma zostać i czekać na oględziny prokuratora. Cóż, mam nadzieję że poczeka długo, wtedy Warszawiacy nie będą musieli oglądać choć fragmentu pomnika morderców z Armii Czerwonej„.

 Ciekawe, czy tym razem sąd uzna obiekt w parku Skaryszewskim za pomnik, czy podobnie, jak przed kilkoma miesiącami sędzia Ewa Grabowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ, orzeknie, iż „przedmiotowe obiekty (Pomniki tzw. Czterech Śpiących oraz Wdzięczności Armii Radzieckiej) nie spełniają definicji pomnika, bowiem ochronie prawnej podlega obiekt wzniesiony dla upamiętnienia zdarzenia bądź uczczenia osoby, której ta cześć jest należna”.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.